Osiągnęliśmy Masę Krytyczną. Co teraz?

O północy w Szczecinie 08.06.2014
„My nie blokujemy ruchu, my jesteśmy ruchem.” - to zdanie najlepiej puentuje piątą edycję Święta Cyklicznego. We wspólnym przejeździe wzięło udział około 5 tysięcy miłośników 2 kółek. Jak było? Postanowiliśmy wsiąść na rower i przekonać się sami, jak to jest być częścią masy.

Cykl "O północy w Szczecinie"

Weekend w Szczecinie. Jesteśmy z Wami na najciekawszych wydarzeniach w naszym mieście. Koncert, impreza klubowa, teatr, opera, czy wystawa relacjonujemy dla Was najważniejsze wydarzenia ukochanego końca tygodnia.

Komentarze

Zawsze się zdarzy, że ktoś będzie niezadowolony. Ja widziałem dużo uśmiechniętych "gęb", bo pojechać szerokimi ulicami bezstresowo i nie stracić przy okazji życia to nie jest coś, co można przerabiać codziennie. Nie widzę też powodu, dla którego osoba w samochodzie miałaby być ważniejsza od osoby na rowerze. Równie dobrze można powiedzieć, że przez hobby kierowców jeżdżenia spędem nad morze, został zablokowany dojazd w tych rejonach. Jedynym wyjściem w takich sytuacjach jest zamieszkanie tam, gdzie nikogo nie ma. Wtedy nikt nie naruszy naszej przestrzeni życiowej. Ale czy o to chodzi? Może zacząć bardziej interesować się tym, co dzieje się w mieście, wówczas pewne rzeczy można inaczej zaplanować?
09.06.2014 1:01 uczestnik
O wydarzeniu było wiadomo, trasa też była upubliczniona. Mógł Pan przewidzieć sytuację i pojechać 10 minut wcześniej
08.06.2014 21:59 rowerzysta
Dzięki tej akcji moje dzieci 3-letni i 2-letni synek utknęli ze swoją mamą w korku i nie obejrzeli spektaklu w Pleciudze. Teraz mogą oglądać jedynie bezużyteczne bilety ściskając je w swoich malutkich rączkach. Jesteście wspaniali!
08.06.2014 21:28 Piotr
Skomentuj